Dlaczego sama siła woli nie wystarczy, aby poradzić sobie z otyłością

0
2

To przestarzała, banalna odpowiedź, której wszyscy nie znosimy: jesz za dużo, za mało ćwiczysz, a jeśli będziesz miał więcej samodyscypliny, problem sam zniknie.

Proste, prawda?

Zło.

Kiedy ostrzegają nas o niebezpieczeństwach związanych z przejadaniem się, na chwilę się boimy. Obiecujemy poprawę. Następnie ktoś stawia przed nami talerz naleśników polanych syropem klonowym. Umysł się wyłącza. Apetyt przejmuje kontrolę. Zanim się zorientujesz, wrócisz do koła zerowego.

Dlaczego więc apetyt jest tak silnym czynnikiem wpływającym na zachowanie? I co ważniejsze, jak go właściwie oswoić?

Nauka przeniosła winę z „słabej woli” na biologię. Mianowicie na genach i hormonach.

Hormonalna walka w Twoim ciele

Twoje ciało nie próbuje Cię zabić. Próbuje utrzymać cię przy życiu, nawet jeśli oznacza to tycie. Jest to kontrolowane przez dwa główne hormony: grelinę i leptynę.

Grelina to przycisk włączający. Wytwarzany głównie przez błonę śluzową żołądka, wysyła sygnał do mózgu (w szczególności do podwzgórza), że nadszedł czas na posiłek. Oto haczyk: kiedy stosujesz dietę i schudniesz, poziom greliny gwałtownie wzrasta. Twoje ciało myśli, że umiera z głodu i próbuje odzyskać utracony tłuszcz. Dlatego utrzymanie wagi jest trudniejsze niż początkowa utrata.

Leptyna to przycisk „wyłączający”. Wytwarzany przez komórki tłuszczowe, informuje mózg, że jesteś pełny. Niski poziom leptyny oznacza, że ​​jesteś głodny, a Twoje ciało chce magazynować energię. Wysoki poziom leptyny oznacza, że ​​jesteś zadowolony.

Ale tutaj pojawia się pułapka dla wielu otyłych osób: oporność na leptynę.

Twoje ciało przestaje reagować na sygnał. Nigdy nie poczujesz się pełny, bez względu na to, ile zjesz. Twoja biologia aktywnie walczy z Twoimi wysiłkami zmierzającymi do utraty wagi.

„Zasadniczo organizm wykorzystuje te hormony, aby pomóc Ci utrzymać wagę i zapobiec utracie tłuszczu”.

Jak brak snu kradnie Twoją siłę woli

Możesz stosować idealną dietę, ale jeśli nie będziesz się wysypiać, hormony Cię zdradzą.

Brak snu zwiększa poziom greliny (stajesz się bardziej głodny) i zmniejsza poziom leptyny (nie czujesz się pełny). To podwójna wpadka.

Nauczyłem się tego w bolesny sposób. W trakcie mojej praktyki lekarskiej cierpiałam na brak snu, pracując na nocne zmiany co trzy noce. W tym roku znacznie przybrałam na wadze. Wiele lat później, po urodzeniu mojego syna Alexa, schemat się powtórzył. Miał kolkę i przez pierwsze sześć miesięcy życia nie spał dłużej niż dwadzieścia minut. Przytyłam czterdzieści funtów – dwadzieścia od ciąży, dwadzieścia od wyczerpania.

W chwili, gdy zacząłem więcej spać, waga spadła łatwiej. Sen to nie tylko odpoczynek; jest to regulacja metaboliczna.

Pułapka genetyczna i środowiskowa

Nie chodzi tylko o hormony. To jest twoje DNA.

Szacuje się, że genetyka determinuje od 20% do 90% masy ciała. Badania bliźniąt pokazują, że rodzeństwo wychowywane osobno nadal waży podobnie. Dzieci umieszczane w pieczy zastępczej są zazwyczaj wielkości ciała swoich biologicznych rodziców, a nie rodziców adopcyjnych.

To wskazuje na teorię oszczędnego genu.

Nasi przodkowie musieli jeść, gdy tylko było dostępne pożywienie, i gromadzić tłuszcz, aby przetrwać w czasach głodu. Genetycznie miało to całkowity sens, gdy nie było gwarancji następnego posiłku. Dziś, gdy na każdym rogu znajduje się fast food, ten mechanizm przetrwania staje się ciężarem. Nie jesteś leniwy; jesteście ewolucyjnie wyposażeni do magazynowania energii w świecie, w którym energia jest nieskończona.

Czy wirus powoduje, że tyjesz?

Brzmi to jak teoria spiskowa, ale to prawdziwa nauka.

Adenowirus-36 to powszechny wirus wywołujący przeziębienie i zapalenie spojówek. Występuje u 30% osób otyłych, w porównaniu do zaledwie 5% osób, które nie są otyłe. Kiedy naukowcy wystawili ludzkie komórki macierzyste na działanie tego wirusa, komórki zamieniły się w komórki tłuszczowe.

Sugeruje to, że pewien przyrost masy ciała nie jest w ogóle behawioralny. To zaraźliwe. Teoretycznie mogłoby to doprowadzić do opracowania szczepionki na otyłość, ale jeszcze tego nie osiągnęliśmy.

Ukryte przyczyny medyczne

Jeśli prawidłowo się odżywiasz, dobrze śpisz i nadal nie możesz schudnąć, sprawdź, czy nie występują te problemy zdrowotne. To może nie być twoja wina.

  • Niedoczynność tarczycy: Osłabiona czynność tarczycy spowalnia metabolizm, przez co utrata masy ciała jest niezwykle trudna.
  • Zespół Cushinga: Wysoki poziom kortyzolu prowadzi do przyrostu masy ciała, zwłaszcza twarzy i tułowia.
  • PCOS (zespół policystycznych jajników): obejmuje zaburzenia równowagi hormonalnej, które przyczyniają się do przyrostu masy ciała u kobiet.
  • Zaburzenie objadania się: dotyka około 30% osób otyłych; To nie tylko przekąska. Jest to nawykowe spożywanie dużych ilości jedzenia, spowodowane czynnikami psychologicznymi.
  • Leki: Sprawdź swoją apteczkę. Typowe leki powodujące przyrost masy ciała obejmują:
  • Leki przeciwdepresyjne (np. Paxil i Zoloft)
  • Stabilizatory nastroju
  • Leki na cukrzycę
  • Leki na nadciśnienie
  • Sterydy
  • Leki przeciwdrgawkowe
  • Leki przeciwhistaminowe

Więc co robić?

Czy wiedza o tym wszystkim oznacza, że ​​należy się poddać?

Nie. Otyłość zabija. Jest to szkodliwe dla zdrowia. Ale oznacza to również, że nie powinieneś obwiniać siebie za brak „siły woli”. Walczysz z biologią, genetyką i prawdopodobnie wirusami.

Musisz po prostu ciężej pracować. I mądrzejszy.

Zrozum swoje wyzwalacze. Popraw swój sen. Sprawdź swoje leki. Zrozum, że Twoje ciało walczy o utrzymanie tkanki tłuszczowej i szanuj tę walkę. To nie jest porażka moralna. To jest wojna fizjologiczna.

A wojny wygrywa się strategią, a nie tylko brutalną siłą.