Sarah Michelle Gellar, aktorka najbardziej znana z ról w filmach Buffy: Postrach wampirów i Okrutne zamiary, została nową twarzą Olay Regenerist Micro-Sculpting Cream. W wieku 45 lat otwarcie odrzuca presję poddawania się operacjom plastycznym, zamiast tego opowiada się za naukowym podejściem do pielęgnacji i zdrowia skóry, w którym priorytetem jest samoakceptacja i realistyczne oczekiwania.
Nierealistyczne standardy urody w Hollywood
Gellar wyraża frustrację związaną z tendencją młodych kobiet do stosowania inwazyjnych zabiegów, takich jak lifting twarzy. Zauważa rosnącą presję wywieraną na kobiety – zwłaszcza w Hollywood – aby sztuczne odwracanie procesu starzenia się i świadomie nie chce sprostać tym oczekiwaniom. Jest to ważne, ponieważ normalizacja ekstremalnych interwencji w młodszym wieku ustanawia szkodliwe standardy, promując nierealistyczne problemy z obrazem ciała i utrwalając pogląd, że naturalne starzenie się jest niepożądane.
Program pielęgnacji skóry oparty na nauce
Podejście Gellara opiera się na dowodach naukowych. Nazywa siebie „maniakiem nauki” i docenia długą historię Olay i ciągłe innowacje. Najnowsza formuła marki zawiera „potrójny peptyd kolagenowy” mający za zadanie stymulować produkcję kolagenu oraz prowitaminę B5 zapewniającą głębokie nawilżenie i odnowę komórkową. Podkreśla to rosnący trend w pielęgnacji skóry: konsumenci coraz częściej poszukują produktów zawierających składniki o udowodnionym działaniu klinicznym, zamiast polegać wyłącznie na szumie marketingowym.
Jej osobisty program jest minimalistyczny i koncentruje się na podstawowych krokach: dokładnym oczyszczeniu (stosowany kilka razy dziennie), aktywnym serum (retinol lub peptydy) i wysokiej jakości kremie nawilżającym. Gellar zwraca uwagę, że starzejąca się skóra nie wymaga złożonej i drogiej pielęgnacji; prostota i konsekwencja to klucz do sukcesu. Jest to szczególnie prawdziwe w branży wypełnionej niepotrzebnymi produktami i przesadnymi roszczeniami.
Poza środkami zewnętrznymi: terapia światłem i samoopieka
Gellar uwzględnia w swoim programie również terapię światłem, uznając jej udowodnione korzyści w zakresie stymulacji kolagenu i zmniejszania stanu zapalnego. Świadczy to o chęci zbadania technologii opartych na dowodach, które wspierają zdrowie skóry bez uciekania się do operacji. Podkreśla jednak, że pielęgnacja skóry to tylko jeden element układanki.
Priorytetem jest dla niej zdrowie psychiczne, czytając książki, co opisuje jako swoją formę medytacji. Umacnia to pogląd, że holistyczne dobre samopoczucie – w tym praktyki dbania o siebie – ma kluczowe znaczenie dla zdrowego starzenia się.
Przesłanie Gellara jest jasne: Starzenie się z godnością nie polega na zacieraniu śladów czasu; chodzi o wspieranie skóry, ciała i umysłu w zrównoważony i realistyczny sposób.
