Ukryte tarcia: dlaczego lekarze walczą z amerykańskim systemem ubezpieczeniowym

0
20

Chociaż wielu Amerykanów wyraża niezadowolenie z rachunków za leczenie lub odmowy świadczeń, często kierują swoją złość na swoich lekarzy. Jednak lekarze coraz częściej obwiniają innego winowajcę: Amerykański system ubezpieczeń zdrowotnych.

Od zniknięcia lokalnych klinik po ogromne obciążenia administracyjne dla świadczeniodawców – lekarze zgłaszają, że system w mniejszym stopniu pełni funkcję usługi, a bardziej stanowi barierę w opiece.

Śmierć prywatnej praktyki

Jednym z najważniejszych trendów w medycynie amerykańskiej jest zanik małych, niezależnych praktyk medycznych. Według dr Jennifer Lincoln, ginekolog-położnika, wiele prywatnych gabinetów nie może już utrzymać się na rynku ze względu na przytłaczającą ilość dokumentów i rosnące koszty uzyskania wcześniejszych zezwoleń od firm ubezpieczeniowych.

Tworzy to niebezpieczny efekt domina:
Utrata siły rynkowej: Małe praktyki nie mogą negocjować niższych cen materiałów eksploatacyjnych ani szczepionek, podczas gdy firmy ubezpieczeniowe stale obniżają stawki refundacji.
Narodziny medycyny korporacyjnej: W miarę zamykania się małych praktyk często są one wykupywane przez firmy ubezpieczeniowe lub firmy venture capital.
Ograniczenie dostępu do opieki: Te podmioty korporacyjne często traktują priorytetowo wynik końcowy, czasami ograniczając zasoby tak mocno, że klinika w końcu zostaje zamknięta, pozostawiając pacjentów – szczególnie na obszarach wiejskich – bez dostępu do lokalnej opieki.

„Kontrolują sposób wystawiania rachunków, liczbę przyjętych pacjentów, a nawet pensje lekarzy” – mówi pediatra dr Lauren Hughes. „To dla nich sposób na zarobienie dużych pieniędzy”.

Obciążenie administracyjne: lekarze jako negocjatorzy, a nie tylko uzdrowiciele

Wielu lekarzy znaczną część dnia pracy nie spędza już na opiece nad pacjentami, lecz na walce z firmami ubezpieczeniowymi. Dr Eric Burnett, specjalista chorób wewnętrznych, zauważa, że ​​lekarze często muszą angażować się w „rozmowy typu peer-to-peer”, aby uzasadnić potrzebę zastosowania konkretnego leku lub zabiegu dla pacjenta.

Ta biurokracja stwarza kilka krytycznych problemów:
Presja czasu: Każda godzina spędzona na kłótniach telefonicznych w celu uzyskania wcześniejszej zgody to godzina odebrana bezpośredniemu leczeniu pacjentów.
Próżnia informacyjna: Lekarze często nie znają prawdziwego kosztu wizyty pacjenta. Dermatolog może leczyć dwóch pacjentów z dokładnie tym samym problemem i okazuje się, że jeden jest objęty ubezpieczeniem, a drugi otrzymuje nieoczekiwany rachunek w wysokości 800 dolarów.
Niesprawiedliwa złość: Pacjenci często wierzą, że lekarz i ubezpieczyciel działają razem, chociaż w rzeczywistości najczęściej stoją po przeciwnych stronach barykady.

System zaprojektowany, aby odwracać uwagę

Być może najbardziej cyniczną obserwacją wśród pracowników służby zdrowia jest sugestia, że tarcia między pacjentami a lekarzami mogą być zamierzone. Dr Hughes sugeruje, że utrwalając frustrację pacjentów wobec lekarzy, firmy ubezpieczeniowe skutecznie odwracają uwagę od problemów systemowych i potężnego lobby chroniącego ich zyski.

Krótko mówiąc, te „wewnętrzne kłótnie” służą jako zasłona dymna uniemożliwiająca ludziom zjednoczenie się i żądanie odpowiedzialności.

Jak oprzeć się systemowi

Środowisko medyczne podkreśla, że choć system jest niezwykle potężny, nie jest niezmienny. Ponieważ firmy ubezpieczeniowe mają znaczące wpływy polityczne, zmiany wymagają nacisku społecznego.

Lekarze oferują trzy główne sposoby walki o reformę:
1. Świadome głosowanie: Zrozumienie, że polityka opieki zdrowotnej jest kluczową kwestią w każdych wyborach.
2. Komunikacja bezpośrednia: Rozmowy telefoniczne lub listy do wybranych urzędników, w których dzielą się osobistymi historiami na temat odmowy ubezpieczenia lub długów medycznych.
3. Świadomość społeczna: Kontaktowanie się z lokalnymi mediami lub grupami społecznymi, aby te „niewidzialne” wyzwania stały się widoczne dla ustawodawców.


Wniosek
Amerykański system opieki zdrowotnej stoi w obliczu kryzysu przystępności cenowej i kosztów spowodowanego złożonością administracyjną i konsolidacją przedsiębiorstw. Zarówno dla lekarzy, jak i pacjentów droga do poprawy sytuacji polega na przezwyciężeniu wzajemnego niezadowolenia i żądaniu od polityków odpowiedzialności systemowej.