Pete Davidson o rodzicielstwie: zaskakująco proste rady Eddiego Murphy’ego

0
13

Komik Pete Davidson podzielił się niedawno najlepszą radą rodzicielską, jaką kiedykolwiek otrzymał: nie słuchaj nikogo. Była absolwentka Saturday Night Live, która w grudniu powitała na świecie córkę Scottie Rose z dziewczyną Elsie Hewitt, opowiedziała całą historię podczas występu w programie The Late Show Starring Jimmy Fallon.

Przeciążanie niechcianymi poradami

Nowi rodzice często są poddawani lawinie opinii, od wzorców snu po praktyki karmienia. Davidson żartował na temat realiów opieki nad dziećmi, zauważając, że dzieci „bardzo dużo kupują”. Ale najważniejsza wiadomość przyszła z nieoczekiwanego źródła: Eddiego Murphy’ego.

„Najlepsza rada to żadna rada”

Zapytany, czy otrzymał rady rodzicielskie, Davidson odpowiedział, że było ich „mnóstwo”, nawet od nieznajomych w sklepach. Najbardziej pomocna rada pochodziła jednak od Murphy’ego, który warknął: „Nie możesz mówić drugiej osobie, jak ma wychowywać swoje dziecko”. To proste podejście uznaje głęboko osobistą naturę ojcostwa.

Argument Murphy’ego: obecność jest ważniejsza niż instrukcje

Murphy, który sam jest ojcem dziesięciorga dzieci, ucieleśnia tę filozofię. Wcześniej opisał swoją „supermoc” jako rodzica – aby zawsze być blisko i dostępnym dla swoich dzieci. Sugeruje to, że najcenniejszym wkładem, jaki może wnieść rodzic, jest ciągłe zaangażowanie, a nie narzucane porady.

Wartość uczenia się przez doświadczenie

Davidson wspomniał również, że zainspirowało go oddanie Machine Gun Kelly swoim córkom, latając tam i z powrotem, aby oglądać, jak jego najstarsza córka gra w siatkówkę. Chociaż takie poświęcenie jest godne podziwu, podstawowe przesłanie pozostaje takie samo: edukacji najlepiej uczyć się poprzez osobiste doświadczenie.

Ostatecznie historia Davidsona utwierdza w przekonaniu, że nie ma jednego uniwersalnego podejścia do rodzicielstwa. Najskuteczniejszym poradnictwem może być po prostu swoboda samodzielnego rozwiązywania problemów.