Phoebe Gates nie brakuje rozpoznawalności. Najwyraźniej bycie dzieckiem Billa pomaga.
Ale reputacja to złożona i nieprzewidywalna istota.
W wieku dwudziestu trzech lat założyła Phia, start-up zakupowy oparty na sztucznej inteligencji. Projekt powstał wspólnie z Sofią Kiani w 2025 roku. Brzmi jak coś, co uwielbiają VC. Prosta koncepcja: oszczędność pieniędzy klientów.
Tak to miało działać. Instalujesz rozszerzenie przeglądarki. Skanuje tysiące witryn w celu znalezienia najniższej ceny. Dokonujesz zakupu. Phia otrzymuje prowizję. Podobno wszyscy wygrywają.
Lista inwestorów przypomina rejestr gwiazd. Karlie Kloss, Kim Kardashian, Sydney Sweeney, Hailey Bieber. Jest też kapitał technologiczny. Notable Capital, Khosla Ventures, Kleiner Perkins.
Szacunkowo na 185 milionów dolarów.
Zebrano 43,5 miliona dolarów.
Takie liczby sprawiają, że ludzie odwracają wzrok.
Potem pojawił się artykuł w Bloombergu.
W publikacji opisano praktykę nadziewania ciasteczek. To termin techniczny opisujący technikę, która bardziej przypomina kradzież niż innowację.
Oto brudny sekret. Podczas dokonywania zakupu rozszerzenie otwiera kartę w tle. Zastępuje inne kody partnerskie. Wstawia swoje. Nawet jeśli użytkownik nie użył narzędzia Phia do znalezienia tego produktu, narzędzie bierze na siebie kredyt.
Brzmi znajomo? To jest kradzież cyfrowa. Albo przynajmniej agresywne pasożytnictwo.
TechCrunch ujął to bez ogródek: Phia przypisywała sobie sprzedaż, której nie wygenerowała. Nie zainicjowała zakupu, ale przyjęła swoją część.
Poinformował o tym niezależny badacz. Capital One również przyjrzało się tej kwestii. Matematyka nagle przestała się sumować.
Jeśli linki polecające można sfałszować, dochód jest fikcją. Ani jeden dolar z nich nie jest prawdziwy.
Oczywiście naprawa została wykonana szybko. Najwyraźniej na noc.
Rzecznik firmy powiedział Bloombergowi, że dowiedział się o problemie w ciągu 24 godzin od ostatniej aktualizacji. Kod spowodował nieprawidłowe przypisanie. Stwierdzili, że spełniają standardy i zostali skontrolowani. Zespół naprawił dziurę w lufie.
To tyle, mówią.
Pieniądze zostały zebrane. Gwiazdy w państwie. Wycena się utrzymuje.
Ale obraz pozostaje. Obraz rozszerzenia przeglądarki ukrywającego się w ciemności i oznaczającego każdy zakup jako własny, aby przetrwać.
