Właśnie wyszedł. Wszystko. W 2019 roku Ian Sommerhalder wycofał się z aktorstwa bez żadnego przedstawienia. Tylko cisza. Fani byli zdezorientowani. Dlaczego twarz Pamiętników Wampirów przestała pojawiać się w filmach? Teraz wyjaśnia powód.
To nie była sława. Albo pieniądze.
Pułapka V-Wars
Obwinia za to V-Wars, jednosezonową klapę Netflixa.
Tym razem chciał zagrać naukowca. Nie wampir. Człowiek. Przeniósł całą rodzinę do północnego Ontario. Włożyłem w to prawie rok ciężkiej pracy. Ale materiał źródłowy? Wcale nie wyglądało to dobrze.
„Wyemitowanego programu po prostu nie dało się oglądać” – wspomina Sommerhalder.
Próbował wszystko naprawić. Poprosił Netflix o zapewnienie mu kontroli twórczej. Zgodzili się. Ale pod jednym warunkiem: nie dadzą mu ani centa.
Sommerhalder i jego partner-producent James Gibb wkroczyli do akcji. Ze środków własnych zebrali ponad 6 milionów dolarów. Następnie w ciągu zaledwie sześciu dni nakręcili od dziesięciu do dwunastu godzin materiału filmowego. Tempo było brutalne. To spowodowało, że Sommerhalder trafił do szpitala ze złamaniem. Z wypaleniem nie ma żartów.
Następnie odbyła się premiera. Grudzień 2019. Zgasło światło. Netflix po cichu anulował serial. Prawdopodobnie z powodu polityki wewnętrznej. O tym, kto przeżyje, a kto umrze na stole, zdecydował artysta, który odniósł kontuzje z lat szkolnych.
„Ci, którzy mają władzę… powiedzieli: «To nie powinno było się wydarzyć»”.
Nie mogli wrócić. Nie, jeśli będzie to precedens. Pozwolili więc umrzeć projektowi, w który zainwestowali 6 milionów dolarów.
Opieka
Sommerhalder spojrzał w lustro. Miał 40 lat. Zrobił obliczenia.
Dwa lata życia. Rok bez płatności. Po co? Być osobą prywatną, która mści się za swoją niepopularność w szkole? Nie, dziękuję.
„Nie chcę, aby moje źródła dochodów były dyktowane przez kogoś… kto nie był popularny w szkole” – powiedział.
Więc porzucił to wszystko. Żadnych negocjacji. Żadnego ostatecznego odwołania. Po prostu wszystko.
Nowe korzenie
Co teraz? Rolnictwo. Ochrona przyrody.
Założył firmę Absorption Company. Wraz z Paulem Wesleyem założył markę bourbona Brother’s Bond. Żadnych więcej skryptów. Tylko ziemia i beczki. Być może wyhoduje coś, co pozostanie mocno zakorzenione. Kto wie, czy tak jest lepiej? Ale to jego.
