Chodzenie to nie tylko sposób na przedostanie się z punktu A do punktu B. Nowe badania sugerują, że jest to rodzaj skanowania mózgu w ruchu. Mianowicie: szybki marsz może chronić umysł przed blaknięciem. Zwłaszcza w starszym wieku.
Badanie, opublikowane w czasopiśmie Neurology, dotyczyło osób starszych, z których część miała ponad 80 lat. Naukowcy badali tzw. „super spacerowiczów”, czyli tych, którzy szybko chodzą. W porównaniu z osobami wolno spacerującymi, u tych osób ryzyko wystąpienia demencji, choroby Alzheimera i zaburzeń poznawczych było niższe.
„Prędkość chodzenia to prosty, ale potężny wskaźnik zdrowia mózgu i ciała” – mówi Joe Verghese, współautor badania z Uniwersytetu Stony Brook. Ale dlaczego tak się dzieje? I jak możemy wykorzystać tę wiedzę? Rozwiążmy to.
Co naprawdę pokazały dane
Nie ma jednej „magicznej” prędkości, która sprawi, że staniesz się „super piechurem”. Naukowcy zastosowali podejście statystyczne. Za próg przyjęto wartość przekraczającą średnią dla danego wieku i płci o 1,5 odchylenia standardowego.
Przeanalizowali dane z trzech dużych grup:
– Studium Zdrowia i Emerytury, prawie 4 tys. osób.
– Longevitat (LonGenity, 197 osób starszych).
– „Pamięć i starzenie się” w Rush (Rush Memory and Aging, 692 osoby starsze).
W badaniu Health and Retirement Study „super spacerowicze” zmniejszyli o połowę ryzyko zaburzeń funkcji poznawczych w ciągu 5,4 roku. Rzadziej diagnozowano u nich także demencję.
Grupa Longevitat wykazała lepszą pamięć, jaśniejsze myślenie i wolniejszy spadek funkcji wykonawczych i szybkości przetwarzania.
Ale wyniki Rousha były niezwykłe. „Super piechurzy” żyli dłużej. Podczas ostatniego testu ich myślenie pozostało ostrzejsze. Ale jest pewien haczyk. Sekcja zwłok mózgów ujawniła nieoczekiwany fakt: nie było w nich mniej markerów choroby Alzheimera. Patologia była taka sama jak u wolno chodziących. A mimo to ich mózgi nadal pracowały.
To nie jest profilaktyka. To jest zrównoważony rozwój.
„To sugeruje obecność mechanizmów oporności” – mówi Verghese. Walczyli z chorobą i zwyciężyli, nawet gdy wskaźniki wskazywały, że powinni przegrać.
Dlaczego prędkość ma znaczenie
Czy szybkie chodzenie powoduje taką ochronę? Nie. Badanie pokazuje korelację. Lekarze podejrzewają jednak związek przyczynowo-skutkowy. Albo przynajmniej głębokie połączenie.
Szybki marsz to nie tylko dzień nóg. To test wydolności całego organizmu.
„Aby chodzić szybko… mózg musi zintegrować… planowanie motoryczne, równowagę, uwagę… i rezerwę sercowo-naczyniową” – wyjaśnia Randy D’Amico, neurochirurg. Jeśli w wieku 80 lat potrafisz szybko chodzić, oznacza to, że Twój układ nerwowy i naczyniowy stale się starzeje.
Ćwiczenia aerobowe poprawiają przepływ krwi. Zmniejsz stan zapalny. Dr Nikhil Satchidanand zauważa, że może nawet stymulować produkcję czynników wzrostu mózgu. Sprawia, że umysł jest bardziej adaptacyjny.
Cliff Segil dodaje element wizualny. Poruszanie się z większą prędkością bombarduje mózg zalewem danych sensorycznych. Utrzymuje aktywne obwody nerwowe.
Ruszaj się dalej
Nie ma potrzeby sprintów.
„Regularne spacery są korzystne… jeśli jest to bezpieczne, stopniowe zwiększanie tempa może przynieść dodatkowe korzyści” – mówi Verghese. Jaki jest cel? Bądź aktywny. Utrzymuj mobilność.
Nie ma magicznej prędkości. Po prostu idź wesoło. W tempie, które jest dla Ciebie wygodne i bezpieczne.
Nie lubisz chodzić? Jest w porządku. Pływać. Jeździj na rowerze. Każda aktywność aerobowa jest skuteczna. Mózgu nie interesuje dokładnie, jak się poruszasz. Dla niego ważne jest, żebyś się ruszał.
Co jeszcze zatrzymuje czas?
Być może nic. Po prostu szybciej poruszamy się przez mgłę życia.









