Odelia Halevi o tym, dlaczego wahania nastroju w czasie ciąży przypominają dysocjacyjne zaburzenie tożsamości

0
11

Ogłoszenia o ciąży gwiazd zazwyczaj zawierają warstwę blasku. Dostajesz zainscenizowane zdjęcie USG, uroczy brzuszek w designerskiej sukience i niepewny uśmiech. To tylko najjaśniejsza strona tej historii.

Ale gwiazda Prawa i porządku Odelia Halevi nie przestrzega tych zasad.

37-letnia aktorka niezwykle szczerze mówi o chaosie hormonalnym, jaki czeka ją, gdy będzie w ciąży z pierwszym dzieckiem. W grudniu urodzi się dziewczynka. Jej mężem jest Aaron Mazor. Jest szczęśliwa.

Ale ona też boi się własnych emocji.

„Nie byłam w pełni przygotowana na to, jak wzmocnione i intensywne staną się moje emocje” – przyznała Halevi w wywiadzie dla magazynu People. “Prawie się nie poznałam. Prawie jak zaburzenie dysocjacyjne tożsamości.”

To nie tylko nerwy. To jest biologia.

Dlaczego hormony ciążowe sprawiają, że nienawidzisz swojego nowego domu

Punkt bez powrotu dla Halevi nastąpił podczas przeprowadzki w pierwszym trymestrze. Właśnie go wyremontowali. Odliczała dni do przeprowadzki. Powinna być szczęśliwa.

Zamiast tego nienawidziła wszystkiego.

„Wiedziałam, że to irracjonalne” – powiedziała. – Wiedziałem, że przesadzam.

Następnie przewoźnicy upuścili roślinę. Domowy kwiat, który Halevi uprawiał przez cztery lata, został złamany.

„Histerycznie płakałam” – wspomina. “To tak, jakbym straciła ukochaną osobę. A potem zaczęłam się śmiać, zdając sobie sprawę, jakie to było dramatyczne. Ale nie mogłam przestać. “

Z perspektywy czasu brzmi to zabawnie. Ale w tej chwili wygląda to jak apokalipsa.

Nie chodzi tylko o bycie „smutnym”. Nauka potwierdza tę emocjonalną huśtawkę. W pierwszym trymestrze poziom estrogenów i progesteronu gwałtownie rośnie. Podczas jednej ciąży kobieta wytwarza więcej estrogenu niż przez resztę życia. Ten wzrost zmienia neuroprzekaźniki, zwłaszcza serotoninę. To on reguluje nastrój.

Dodaj do tego zmęczenie i zamglenie mózgu spowodowane rozluźnieniem mięśni macicy, a niestabilność emocjonalna zaczyna mieć pełne podłoże fizjologiczne.

Historia Halevi stanowi niezbędną korektę dopracowanej narracji o „idealnej ciąży”. Wszędzie ludzie piszą o porannych mdłościach. Niestabilność emocjonalna jest ignorowana, dopóki nie zaczniesz płakać nad złamaną paprocią w pustym mieszkaniu.

Pragnienie płatków owsianych i tajne podejrzenie ciąży

Jest też jedzenie. Dziwne, specyficzne pragnienia.

Halevi podejrzewała, że ​​jest w ciąży, kiedy zjadła czekoladę w biurze producentów. Zachowanie, które według niej było „bardzo nie w jej stylu”.

Teraz ma obsesję na punkcie bardzo specyficznej kombinacji.

„Płatki owsiane z syropem daktylowym i mrożonym bananem” – podzieliła się. „Po prostu myślałam, że jem więcej tego, co już kocham”.

Nie kłamie na temat swojej obsesji.

„Leżałam w łóżku… myśląc: «Nie mogę się doczekać, żeby znowu to zjeść jutro rano». Nigdy nie lubiłam płatków owsianych, zanim zaszłam w ciążę.

Nie ma nic bardziej wymownego niż nagła, desperacka potrzeba zjedzenia zimnego banana. Prawdopodobnie nie.

Zapłata za huśtawkę emocjonalną

Pomimo irracjonalnej nienawiści do nowych mebli i nagłego uzależnienia od płatków owsianych, Halevi twierdzi, że warto.

Dlaczego? Z powodu ruchów.

„Nie mogę się doczekać, aż poznam moją córeczkę” – powiedziała. „Już czuję, że ją znam… Jestem podekscytowany, że w końcu zobaczę jej twarz”.

Jeszcze nie wie, kim będzie. Zakłada, że ​​postać będzie duża i bystra.

Tymczasem ona jest po prostu kobietą w nowym mieszkaniu, płaczącą nad rośliną, jedzącą w ciemności płatki owsiane i czekającą na pierwszy ruch.

To jest chaotyczne. To hormonalne. To jest prawdziwe.

„Prawie jak dysocjacyjne zaburzenie tożsamości”. — Odelia Halevi