Rosnąca przepaść: dlaczego prowokacyjny zwrot akcji w „Euphorii” zniechęca widzów

0
16

Trzeci sezon serialu HBO „Euphoria” spotkał się z falą ostrej krytyki. I niekoniecznie chodzi o treść szokującą jako taką, ale o dokładnie sposób, w jaki ten szok jest prezentowany. Niedawny montaż Cassie, granej przez Sydneya Sweeneya, w szeregu coraz bardziej bezbronnych i wysoce seksualnych póz – od nagiego jedzenia lodów po wysoce kontrowersyjną scenę ze smoczkiem – stał się przeszkodą zarówno dla krytyków, jak i fanów.

Choć nagość jest cechą charakterystyczną serialu od jego debiutu w 2019 r., zmiana tonu wskazuje, że twórca Sam Levinson może tracić kontakt z tą samą grupą demograficzną, która zapewniła serialowi sukces.

Od podatności na redundancję

W poprzednich sezonach postać Cassie charakteryzowała się jej głęboką wewnętrzną wrażliwością. Jako córka narkomana i alkoholika desperacko zabiegała o akceptację mężczyzn, co wydawało się uzasadnione ze względu na jej traumę psychiczną. Widzowie mogli tolerować prowokację serialu, ponieważ nagość służyła celowi narracyjnemu: ilustrowała jej niestabilność i chęć zwrócenia na siebie uwagi.

Jednak sądząc po trzecim sezonie, ta subtelność zniknęła. Końcowe sceny nie przypominają studium postaci, a bardziej zbiór upokarzających, podglądackich momentów. Doprowadziło to do rosnącego poczucia „zmęczenia widza”, gdzie częstotliwość i graficzny charakter nagich scen wydają się oderwane od faktycznego przebiegu fabuły.

Zmieniający się krajobraz kulturowy

Negatywna reakcja na „Euphoria” nie wzięła się znikąd. Istnieje coraz większa przepaść pomiędzy kierunkiem twórczym serii a ewoluującymi wartościami Generacji Z:

  • Zmiana postaw wobec seksu: Najnowsze dowody sugerują, że pokolenie Z jest mniej aktywne seksualnie niż poprzednie pokolenia.
  • Prośba o treści dotyczące traumy: Badanie przeprowadzone na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles w 2023 r. wykazało, że większość nastolatków i młodych dorosłych wyraziła chęć oglądania w telewizji mniej seksu i przedstawień traumy.
  • Męskie spojrzenie kontra zmysłowość: Coraz częściej pojawiają się porównania między „Euforią” a innymi najnowszymi dramatami, takimi jak „Ostra rywalizacja*”. Podczas gdy ten drugi wykorzystuje nagość do przedstawienia zmysłowej intymności za obopólną zgodą zarówno mężczyzn, jak i kobiet, „Euphoria” jest krytykowana za „tłusty wygląd”, który skupia się przede wszystkim na wykorzystywaniu postaci kobiecych.

Ryzyko izolacji twórczej

Sam Levinson mógł sądzić, że sukces intensywnych i naładowanych seksualnie dramatów zagwarantuje ciągły apetyt na takie treści. Choć oglądalność „Euphorii” pozostaje stabilna, serial stracił uznanie krytyków i oddźwięk kulturowy, które charakteryzowały jego wczesne lata.

Głównym problemem jest intencja. Kiedy nagość jest wykorzystywana do odkrywania zepsucia postaci, może być potężnym narzędziem; jeśli zostanie użyte wyłącznie do szoku lub wyzysku, grozi to wyobcowaniem tej samej publiczności, która w pierwszej kolejności związała się z emocjonalną głębią serialu.

Główny konflikt w Euphorii przesunął się z badania złożoności okresu dojrzewania na powtarzający się cykl prowokacji, który wielu widzów uważa obecnie za bardziej wyczerpujący niż ekscytujący.

Wniosek
W miarę upływu trzeciego sezonu Euphoria dociera do krytycznego rozdroża: twórcy muszą zdecydować, czy powrócić do eksploracji postaci poprzez ich słabości, które zapewniły im sukces, czy też kontynuować ścieżkę prowokacyjnego spektaklu, który w coraz większym stopniu jest sprzeczny z wartościami ich własnej publiczności.