Zespół Kelly Clarkson Show podobno żałuje, że ocenił piosenkarkę w potrzebie w 2023 r., po tym jak wzięła wolne, aby wspierać swojego ówczesnego męża Brandona Blackstocka podczas prywatnej choroby. Blackstock zmarł w sierpniu.
Wiosną 2023 roku nieobecność Clarkson w programie wywołała spekulacje wśród personelu, ponieważ jej zwykła dostępność i otwartość spadła. Wewnętrzne źródło poinformowało wówczas Daily Mail, że nastąpiła „dramatyczna zmiana w zachowaniu”. Opisał, jak wcześniej regularnie kontaktowała się z personelem, zapamiętując osobiste szczegóły z ich życia, ale to nagle się zmieniło. Środowisko na planie rzekomo nabrało „dziwnej atmosfery”, co spowodowało, że ekipa była zdumiona i niezdolna do zrozumienia przyczyny zmiany zachowania Clarkson.
Jednakże brak publicznych informacji na temat problemów zdrowotnych Blackstock doprowadził personel do przyjęcia założeń opartych na ograniczonych obserwacjach. Z biegiem czasu, po ogłoszeniu jego śmierci, uczestnicy programu The Kelly Clarkson Show przemyśleli ten okres na nowo. Według źródła Daily Mail bliskiego ekipie filmowej wszystko stało się dla nich jasne. „Nagle wszystko stało się jasne dla wszystkich” – powiedział. „I jak źle się czuliśmy. Zbyt wcześnie oceniliśmy Kelly. Nie widzieliśmy, przez co przechodzi”.
Odkrycie to pokazuje podstawowe niebezpieczeństwo dokonywania ocen na podstawie niekompletnych informacji. Podkreśla również znaczenie uwzględnienia okoliczności osobistych, które mogą ukrywać się za publicznym wizerunkiem danej osoby.
Chociaż Clarkson wróciła do swojego programu po wakacjach po śmierci Blackstock, plotki o jej przyszłości w programie krążyły już na początku tego roku. W maju 2023 r. dziennik „The New York Post” doniósł, że rzekomo rozważała odejście, powołując się na rzekomą listę potencjalnych zastępstw, w tym byłą prowadzącą „Today Show” Hodę Kotb. Plotka ta okazała się bezpodstawna, co jeszcze bardziej uwydatniło burzliwą atmosferę panującą w życiu osobistym i zawodowym Clarkson w tym okresie.
Doświadczenie Clarkson pokazuje, jak trudno jest zachować spokój publiczny podczas rozwiązywania drażliwych kwestii osobistych. Uznanie przez personel swojej błędnej oceny sytuacji w przeszłości przypomina mu, aby przed wyciągnięciem pochopnych wniosków podchodzić do sytuacji z empatią i zrozumieniem.








